
Tytuł: Zanim się
pojawiłeś
Autor: Jojo
Moyes
Wydawnictwo: Świat
Książki
Liczba stron: 382
Ocena: 5/5
- Jesteś
szurnięta. Cała twoja rodzina jest szurnięta.
- Ale to
działało.
Są książki, które mają na celu
wzbudzać w nas różne emocje, np. rozbawienie. Inne są po to, aby wprowadzać w
strach, czy doprowadzać do gniewu.
Tato mówi, że w moim wydaniu mina pełna namysłu wygląda tak,
jakby spieszyło mi się do kibelka.
Lou to dwudziestosześcioletnia
dziewczyna, która mieszka z rodzicami wraz z siostrą Treeną i jej dzieckiem. Nie
ma w życiu lekko – straciła po raz kolejny pracę, tym razem w kawiarni o
śmiesznej oraz absurdalnej nazwie „Bułka z masłem”. Jej rodzice wywyższają
siostrę naszej głównej bohaterki, a Treena zachowuje się, jakby pozjadała
wszystkie rozumy i uważa się za najmądrzejszą. Louisa wie, że jej wkład w
domowy budżet jest bardzo ważny i jak najszybciej chce znaleźć kolejną pracę
,by móc odciążyć choć trochę rodziców.
I za nic
nie mogę pojąć, jak możesz być zadowolona z takiego małego życia. Życia, które
nie sięga dalej niż pięć mil od twojego domu, w którym nie ma nikogo, kto
kiedykolwiek cię zaskoczy albo sprowokuje, albo pokaże ci coś, od czego zakręci
ci się w głowie i nie będziesz mogła zasnąć w nocy.
Tym samym trafia do domu rodziny Traynorów i zostaje zatrudniona jako opiekunka nad Williamem. Will jest mężczyzną, który pasjonuje się motocyklami – do czasu, gdy na wskutek wypadku motocyklowego zostaje całkowicie sparaliżowany. Pełen szczęścia, przystojny chłopak traci chęć życia. Jest jak spalająca się świeczka i coraz bardziej świat staje się szary, pozbawiony kolorów. Ma już plan, jak przerwać swoją egzystencjalną walkę i męki w postaci bezczynnego siedzenia. Nie wie jednak jeszcze, że Lou odmieni diametralnie jego życie ,a oni oboje już nigdy nie będą tacy sami.
–
Zastanowiłem się, co by mnie uszczęśliwiło i co chcę robić, a potem nauczyłem
się tego zawodu, żeby to się spełniło.
– Kiedy
to mówisz, brzmi to bardzo prosto.
– Bo to
jest proste – powiedział. – Problem tylko w tym, że wymaga dużo ciężkiej pracy.
A ludzie nie lubią się męczyć.
Jojo Moyes barwnie opisała
naszych bohaterów – bardzo rzadko widuję, aby autor skupiał się na walce
mentalnej protagonistów, a tymczasem bardzo realistycznie pisarka oddała
charakter postaci. Lou jest jakby moim podobieństwem – niedoceniana przez
innych, traktowana infantylnie i z niższością. A tak naprawdę to bardzo
emocjonalna i pomysłowa dziewczyna o zwariowanej duszy. Chociaż najpierw mówi,
a potem myśli, to jest oddaną i sympatyczną osobą. Pokazane są w postaciach
zalety, ale też wady, co nie czyni ich bezpostaciowymi, nieciekawymi.

– Daj
spokój, tak jakby nigdy nie widzieli dziewczyny, która obgryza facetowi
kołnierzyk.
(…)
– W
każdym razie – dodałam – powinniśmy oboje być wdzięczni, że to nie była metka
od spodni.
Nie myślcie, że autorka
napisała tylko smutną, pełną cierpień opowieść. Ukazała nam, że każdy z
nas potrzebuje bliskości drugiego człowieka. Dzięki temu możemy zauważyć coś,
co nie było dostrzegalne na pierwszy rzut oka. Bliska osoba może nawet zmienić
postrzeganie na otaczający nas świat i tym samym pokazać, że powinniśmy coś
zmienić. To może być nawet drobna, najdrobniejsza zmiana, która może
spowodować, że nasze życie będzie inne.
Człowiek
ma tylko jedno życie. I właściwie ma obowiązek wykorzystać je najlepiej, jak
się da.
Nie zabraknie w niej ani
zabawnych scen, ani wyciskających do ostatnich łez momentów.
Ta książka pokazuje nam wiele
rzeczy. Ale uczy nas jednego. Abyśmy czerpali przyjemność z życia do ostatniej
chwili – bo mamy je tylko jedno.
Po prostu
żyj.




Świetna recenzja! Już nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po tą książkę.
OdpowiedzUsuńOpowiedz, jak ją przeczytasz, czy ci się podobała :)
UsuńBardzo fajna recenzja! Po tę książkę miałam sięgnąć jakiś czas temu jednak się nie udało. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie jadnak ją przeczytam.
OdpowiedzUsuńBardzo fajny blog i super recenzja👍👌lubie tu zaglądać i dowiedzieć się co obecnie czytasz lub co polecasz😉 chciałabym cię zaprosić również na mojego bloga jestem początkującą blogerką, a pisanie recenzji to dla mnie forma terapii którą bardzo pokochałam😍
OdpowiedzUsuńwww.zaczytanajola.blogspot.com